Miesiąc: Kwiecień 2014

miastowi

-Jedziemy do Ogrodu Botanicznego zobaczyć kwitnące Magnolie! – oznajmiłam moim dzieciom z rana, w drugi dzień Świąt Wielkanocnych
Zero entuzjazmu…
Tłumaczę więc, zachęcam, roztaczam wizję pełnej palety kolorów kwiecia nadrzewnego, wachlarza zapachów budzącej się do życia przyrody, całej gamy dźwięków  – że będą pitpilitać i pimpilić ptaszki następujące…
–  A będzie tam plac zabaw? – Stęknął niezainteresowany moimi wywodami Dżunks.
Podjęłam więc trud wykształcenia u moich dzieci pozytywnych  skojarzeń z przyrodą. Zwierzęta już mamy „odhaczone” – kochają je bardzo (do tego stopnia, że Dżuks prosi mnie o niespłukiwanie pająka z wanny, tylko kulturalne wyrzucenie go za okno), ale kwiatki, drzewa i trawa wydają się nudne…
Pomyślałam, że tym razem skupimy się na florze, nie na faunie.
Przyjechaliśmy do Powsina. Od razu pełen sukces – już za pierwszym zakrętem Dżunks podjął temat:
– Mamo, spójrz, jaki piękny kwiat tu urósł:

pickmonkey - wykwit przyrody z

Później okazało się, że zielone jest fajne i już bez słów zachęty rozwinęła się akcja –zabawa. Było robienie potwora z cieni, wspinaczka „wysokogórska” z oglądaniem źródełka, bieganie między i pod drzewiasto-krzewiastymi tunelami, zbieranie płatków Magnolii, które pospadały z drzew, wąchanie kwiatów i mały piknik – czyli jedzenie kanapek na świeżym powietrzu. Wszystko w zasadzie zwyczajne, banalne, ale dla miastowych, zakurzonych przez okres zimowy dzieci, niecodzienna frajda.

pickmonkey - cien 1 zpickmonkey - tunel 2 zpickmonkey - tunel 1 zpickmonkey - tunel 3 zpickmonkey - wycieczka w gory 1 zpickmonkey - wycieczka w gory 2 zpickmonkey - Agata z platkami zPicMonkey Collage - magnolie

A teraz trochę z innej beczki: Okazało się, że przynajmniej kilkoro dzieci ( oprócz moich) ogląda tego bloga. Wsród nich są zaprzyjaźnieni z nami 6-letni bliźniacy – Józio i Oleś. Chłopaki są wielkimi miłośnikami przyrody, mają swoje koty i  psy, często wyjeżdżają na działkę na wieś i znają pewnie więcej nazw roślin niż ja. Pięknie rysują postacie zwierząt: kolorowe węże, pająki, lwy, słonie, psy, zebry, barany, motyle, stonogi i inne. Postanowiłam zrobić bliźniakom niespodziankę i wyprowadzić kilka ich zwierzątek na spacer do Ogrodu Botanicznego, żeby się trochę przewietrzyły, wyszły z szuflady, oderwały się od kartek i miały oprawę. Kilka rysunków powstało specjalnie dla mnie:-)

Józiu i Olesiu – w podziękowaniu –  Wasza pierwsza galeria internetowa !:-)

pickmonkey - stonoga i pies na trawie z pickmonkey - pajak i owca z pickmonkey - lew,zebra i waz na trawie z pickmonkey - lew i pies na trawie z pickmonkey - bocian i motyl na zielonym z

rozmówki polsko-polskie

bazgrolki 2 pickmonkey z

Dzisiaj przedstawię Wam dział języka polskiego, wychodowany na łonie naszej rodziny. Uprzedzam, że po lekturze poniższych „rozmówek”, mogą wystąpić czasowe problemy z wysławianiem się, tak jak było w moim przypadku, gdy pewnego dnia  – po dużej dawce oduczania się języka ojczystego w towarzystwie moich dzieci –  przeprowadziłam z Gagatą taką oto krótką wymianę słów:

G: Już zeszłem ( była na etapie naśladowania starszego brata i operowała rodzajem męskim)
Ja:Już zszedłaś? Odparłam zupełnie pogubiona…

 SŁOWNIK WYRAZÓW CIEKAWYCH  (by Gagat i Dżunks z różnych etapów  życia)

  • buzia, która zatwardła – usta które spierzchły
  • umieram z picia – bardzo chce mi się pić, umieram z pragnienia
  • huśtawnica – huśtawka
  • ja tu sprzedałuję – ja tu sprzedaję
  • oni ją – oni jedzą
  • odwięzi – uwolni
  • chciałbym być kosmitą – chciałbym być kosmonautą
  • bałgwanek – bałwanek
  • dadedij – Bob Budowniczy
  • kwiatki które umarnęły – kwiatki które zwiędły
  • więdnienie to jest umarnienie kwiatków
  • kolor kupkowy – kolor powstały ze zmieszania wszystkich kolorów
  • ktoś, kto ma wstydną minę – zawstydził się
  •  wodna czyszczarka – zmywarka
  • średnio najgorsze – niezbyt dobre, nie za ładne, ale nie najgorsze
  • wilk wielokrotny – wilk przeogromny
  • kobieta rodzi – kobieta jest w ciąży
  • wygląda na niesmakującą dla dzieci – surówka warzywna, która dzieciom prawdopodobnie nie będzie smakować
  • wyszł – wyszedł
  • wyrwam -wyrwę
  • zdobyję – zdobędę
  • pani skrzypi – starsza pani mówi
  • bitwują się – walczą

 

SPIS NAZW BARDZO WŁASNYCH (Gagaty)

  • Skrzydli Różyczka Latka – koń
  • Hitnes Lajsin – inny koń
  • Ramelis i jej przygody – tytuł książki niewydanej, bo nienapisanej
  •  Złota Motylica, Białka, Kwietka, Agrestia – wspomniane już we wcześniejszych postach imiona pupilów
  • Akal Amiri – firma specjalizująca się w sprzedaży mąki połączonej z czekoladą

Gagat jest wielką miłośniczką języka angielskiego , zwłaszcza jego fińsko-tajlandzkiej odmiany. Śpiewa po angielsku wymyślone przez siebie piosenki, gada do siebie po angielsku, ćwiczy zawzięcie akcent (cóż jej pozostaje, jeśli słów nie pamięta zbyt dobrze?;-))Stąd więc wynikła pouczająca dla mnie wypowiedź córy:

 – Gagat, nie mówi się wziąść, tylko wziąć
– Nie, mówi się wziąść –  odpowiada z dużą pewnością siebie
– No to wobec tego  – to nie jest po polsku
– Ale ja mówię po angielsku, bo ja znam angielski!

 Kiedy indziej, Gagat ponowiła próbę zaznajomienia mnie z angielskim słownictwem (stara matka powinna  nieco ogarnąć temat) i rzuciła mi dwa wyrazy do przećwiczenia :

  • Hacir – biały
  • Bec – blady

Po czym zrezygnowała z nauczania, bo miałam kiepski akcent.

 

Dżunks z kolei wpadł w niemałe zakłopotanie doświadczając naszego, niełatwego języka ojczystego:

 Ciociu, popatrz, jaką remizę zbudowałem!( Krzyczał podekscytowany)
O! Musisz mi ją zaprezentować! ( Ciocia jak zwykle na stanowisku)
Ale ona jest moja… ( bąknął nieśmiało,  cały w strachu, że musi ją ciotce sprezentować)

 

Gagat, chcesz zamienić kilka słów z ciocią?
Ale ja nie wiem, jak się zamienia słowa…

 

Zachęcam do wymiany zdań, albo słów ( jeśli wiecie jak się to robi;-)) w komentarzach 🙂 i pozdrawiam wszystkich czytających staropolskim:  SZI FA FA!

wiosenno-świąteczna eksplozja

Oj, poniosła nas fantazja. Ale jak tu nie działać, kiedy za oknem deszcz, a z nosów też kapie… Siedzieliśmy cały tydzień w domu popijając syropki ( mam dzieci lekomanów – za każdym razem dopytują się o dodatkową porcję), więc na pocieszenie zrobiliśmy sobie wiosnę w domu. Z elementami świątecznymi. Jaja wielkanocne zostały przygotowane w wersji –   na twardo. Piekły się w piekarniku aż pół godziny.  Nasz wiosenny misz-masz składał się ze słoikowych wazonów  udekorowanych moimi świecidełkami scrapbookowymi ( Gagat szczęśliwa, że otworzyłam przed nią skarby Sezamu), tekturowych klatek dla ptaszków, patyków owiniętych muliną, materiałowych kwiatków, ptaszka z modeliny, pomponowych bazi i zestawu suszących się na słońcu papierowych ciuchów, przyczepionych do sznurka mini klamerkami. Ach, jeszcze zdążyliśmy posadzić rzeżuchę, wyprodukować 2 motyle, 2 kaczki i 2 kwiatki.
Czy aby te syropki nam nie zaszkodziły? 😉

Zdrowych i radosnych Świąt Wielkanocnych! 🙂

 PicMonkey Collage kwiatki 2 z PicMonkey Collage kwiatki 1 zPicMonkey Collage kwiatki 3 z

roboty i inne nieświąteczne budowle

W blogosferze zapanował już świąteczny klimat – wszędzie jaja, baby, mazurki, wszyscy jacyś przygotowani…A my – dopiero zastanawiamy się, czy w ramach wiosennych porządków nie zamówić może koparko – spycharki  do odgruzowania mieszkania?( Nie, nie mamy remontu, mamy dzieci;-)) Notujemy lekkie opóźnienie, ale u nas też bedzie świątecznie, zobaczycie!:-) Dzieciarnia zakasuje już powoli rękawy do wyrobów cukierniczych, dłubie przy dekoracjach baziowo – rzeżuchowo –kurczaczkowych, więc zrobię zdjęcia i lada moment opiszę efekty. Będzie kolorowo i kreatywnie!

W oczekiwaniu przedstawię Wam coś, czym zajmują się nasze dzieci, podczas gdy my szorujemy okna i pucujemy podłogę 😉 Temat: KLOCKI. Bardzo ostatnio u nas popularny.  Klocki Lego i inne, których nazw nie znam, ale w użyciu były ostatnio aż 4 rodzaje ( tyle tego plastiku mamy w domu!) Dżunks narzuca Gagacie front zabawowy. Do tej pory nie była zbytnio zainteresowana, ale łyknęła haczyk  i zaczęła budować. Robi to w zupełnie innym stylu niż brat. Preferuje formę mini. Jej klockowe twory można oglądać przez lupę, ale pomysły ma ciekawe. Najpierw zrobi,  później nazwie – spontanicznie. Za to Dżunks –  miłośnik cyferek, geometrii i symetrii, wszystko ma przemyślane, dokładne, wyrównane i co ciekawe – zapamiętuje swoje budowle i po zburzeniu jest w stanie dosyć dobrze je odtworzyć. Próbował mnie nauczyć jak buduje się pociąg z takich plusikowych klocków, ale nie skumałam;-)
Wszystkie budowle i twory przedstawione na zdjęciach były wykonane samodzielnie przez dzieci. Głównie przez Dżunksa. Na tych zdjęciach dziełem Gagaty są krzesełka ze stolikami i pierścionek.

 

roboty Lego   roboty Lego

legendarna bestia- LEW    LEW – Legendarna Bestia

 

plusiki collage kwadrat z     pierścionek, stoliki piknikowe z krzesłami,  tata- robot trzymający na rękach synka –   robota oraz basen

 

kwadraty poprawione z   ciężarówka, domek i ptak

pociag i robot collage      pociąg oraz robot

 

 

   

Helenka – guest star!

Ostatnio w internecie wszyscy zachwycają się 9-letnią dziewczynką, śpiewającą arie operowe w Holenderskim Mam Talent. Mała artystka ma śliczny, czysty i jasny głosik, ujmuje naturalnością i wdziękiem. Dostaje ogromne brawa, publiczność jest wzruszona i rozemocjonowana. A gdyby tak pięknie rysowała? Czy to byłoby równie spektakularne? I wywoływało tyle samo emocji? Czy równie często słyszy się o talentach plastycznych wśród dzieci? Urządza się im wystawy prac?
Mam 9-letnią uczennicę, która pół roku temu zaczęła grać na pianinie. Jej granie na razie nie wywołuje poruszenia :-), ponieważ są to początki –  prawa, lewa, razem, prawa, lewa, razem…), ale okazało się, że Helenka jest bardzo uzdolniona plastycznie, więc … TADAM!!! Otwieram pierwszą internetową wystawę prac mojej gościnnej artystki!:-)Podziwiajcie. Mnie bardzo się podobają.

 Jeszcze tylko kilka słów przybliżających jej profil (bo chyba na każdym wernisażu jakies “dwa słowa” trzeba powiedzieć na wstępie?):

Helena ma dwie starsze siostry i pięknego, srebrzystego, rasowego kota – zresztą woli koty od psów. Płynnie mówi po francusku. Jej ulubioną książką jest: Felix, Net i Nika, ulubionym filmem Mamma Mia, a wymarzonym miejscem na wakacyjny wyjazd –plaża z białym piaskiem i przeźroczystą wodą. Zapewne w takich miejscach nie może zabraknąć jej ulubionych kolorów: zielonego, niebieskiego i turkusowego. Lato jest dla Heleny najpiękniejszą porą roku, ponieważ jest ciepło i ładnie, a dodatkowo wypadają wtedy jej urodziny.

obrazek Helenki  zobrazek Helenki 2 zliski Heleny zryba Heleny zArabowie Heleny zkrajobraz Heleny z

PKP

Kiedy zobaczyłam jak moje dzieci  ustawiają krzesła jedno za drugim, tworząc swój pociąg sypialny – przywołało to wiele wspomnień.  Dawno temu, w PRLu jeszcze… :-), czworo dzieci  -ja, moja siostra i dwóch naszych braci ciotecznych, budowaliśmy swój skład dalekobieżny. Przez mieszkanie dziadka i babci, przez ich 45 metrów kwadratowych, nieraz przejeżdżał pociąg, z luksusowym wagonem restauracyjno – wypoczynkowym.  Pod stół, przysunięty do trzydrzwiowej szafy, znosiliśmy prawie całe wyposażenie niewielkiego mieszkania naszych dziadków. Szafa była otwarta na oścież, a w szafie: wykrochmalone serwetki, chusteczki i ściereczki, dziadka koszule i krawaty. Stół przykryty długim obrusem, który sięgał ziemi, a jeśli nie –  trzeba było narzucić dodatkowo koce. W środku wagonu panować musiał półmrok, bo tak było ciekawiej. Nasz biedny, pedantyczny dziadek, który schylał się i podnosił z dywanu każdy paproszek wielkości mrówki, musiał przeżywać katusze, widząc nasz entuzjazm w budowaniu Polskich Kolei Państwowych. Zamykał oczy, kiedy z kredensu pod stół przenosiliśmy cukiernicę, szklanki, kryształowe kieliszki, spodeczki i inne szpargały.  Wsuwaliśmy tam w ukryciu jego specjały –wysuszoną na wiór kiełbasę, która jak przystało na WARS musiała dużo kosztować. Potrafiliśmy tak bawić się godzinami i nie wyobrażaliśmy sobie odstawienia pociągu na bocznicę, czyli przywrócenia „funkcjonalności” stołu ( jakie to względne;-)) i innych mebli. Dlatego pociąg moich dzieci, na ich życzenie, stał w naszym pokoju 3 bite dni. 🙂

ta szafa wyglądała mniej-wiecej tak:

stara szafa z dusk

a kredens, mniej-więcej tak:
kredens dusk

a to już poczynania Dżunksa i Gagatki:

Dżunks przed spaniem w wagonie sypialnym znalazł chwilę na poczytanie swojego “modlitewnika”, czyli katalogu Lego 😉

A Gagatka zadbała o przedziały dla zwierząt

PicMonkey Collage pociag 1 dusk
PicMonkey Collage pociag 2 dusk

szafa i kredens, zanim zciągnęłam je na mojego bloga, stały sobie spokojnie na stronach:
http://hiperogloszenia.pl/x-pl/inz/230/230811-sprzedam-stara-szafe-1.jpg
http://tablica.pl/oferta/stary-kredens-bufet-lata-20-te-CID628-ID1bhkl.html