pianki, żelki i kotlety

Przyzwoita Matka Polka idąc na zakupy do siatek wkłada: kawał mięcha na kotlety – żeby dziatwa krzepę miała, jabłuszka – bo to samo zdrowie, włoszczyznę na pomidorówkę- bo wiadomo, że wessają w całości, nowe skarpetki –  bo dziatwa znowu wyrosła, rękawiczki – bo znowu zgubili, syropek na odporność – bo znowu kaszlą. A ja co? Wchodzę „przypadkowo” do pewnego sklepu i kupuję dzieciom… kolorowe patyczki(?!). Cóż: Na obiad szału nie będzie, ale za to zabawa się szykuje przednia!:-)

 A więc najpierw kupiłam te patyczki, a potem zaczęłam się zastanawiać „po co mi to”? Powtykać by je trzeba w coś… Chodzę po mieszkaniu i szukam bazy: styropianu nie zniosę, ale za to mam pianki! Dzieci dostały przecież 2 paczki słodkości od którejś cioci. Świetnie! Przedstawiam pomysł Dżunksowi, a on przytomnie: „Mamo, ale przecież to jest jedzenie! Nie wolno się bawić jedzeniem!” ( ciekawe kto go tak wyszkolił?) Wyjaśniłam, że takie artykuły są-  jak to mój kolega kiedyś  trafnie określił- produktem ubocznym Fabryki Opon w Dębicy i ze spokojnym sumieniem możemy się nimi bawić. Gagat była zachwycona, bo bardzo ładnie pachniały. Wzięliśmy się więc do kreatywnej pracy i z patyczków i pianek powstały:
-kozy,
-lampa
-„ćwiczenia” dla koni ( zwłaszcza Rainbow Dash musiała poćwiczyć. Otyła jakaś czy co?)
-pufy (tu nawet bez patyczków się obyło)
– pociąg
– kierownica
-hantle do ćwiczeń fitness
-tort
– szaszłyki
-dżdżownica
i nne twory (nie wszystkie na zdjęciach)

zestaw pianek z2 kozy zkierownica Gagaty zpociąg z pianek zpiankowy stol rozmaitosci zkoza 1 z

Później wykorzystaliśmy patyczki inaczej: Przyklejali je do tektury tworząc labirynt dla robali. Gagat nakleiła parę żelków na papier, żeby styrane poszukiwaniem wyjścia robale mogły sobie nieco podjeść i kilka skarbów dla ogólnej radości, a Dżunks na końcu trasy umieścił miękką poduszkę i złożył na niej klucz do tajemnych drzwi.

labirynt Dzunksa zlabirynt Gagatki zprzyklejanie labiryntu z

A wspomniane kotlety dzieci utłukły same. Była to wyjątkowo nieekologiczna wersja, wykonana z folii aluminiowej.

kotlety 2 z

🙂