Category Archives: modelina

100% cukru w cukrze

 

Czego do szczęścia potrzebuje mieszkaniec naszej szerokości geograficznej w listopadzie? Pewnie się zgodzicie, że światła, ciepła i kolorów? Ja bym jeszcze dodała ( w tajemnicy – bo tak publicznie, to wstyd przyznać), że cukru i czekolady. To ostatnie, to w zasadzie warzywo, więc dla zdrowia dobre i grzechem byłoby się nie skusić! Dla podładowania akumulatorów, podniesienia odporności i przygotowania na długie zimowe wieczory – postanowiliśmy zafundować sobie wymienione przyjemności w nadmiarze. Stworzyliśmy  ladę cukierniczą, nad którą Dżunksy i Gagaty pracowały ze 3 dni ( Majka i Grześ też pomogli) , malując szafkę na energetyzujące kolory, zagniatając ciasto(linę) i kreując różne gatunki słodkości: Pralinki, kruche ciasteczka, landrynki, draże, tartaletki, konfitury z płatków róż, marcepanowe figurki, makaroniki, ptysie, muffinki, żelkowe robale, batoniki, naleśniki z lukrem, lizaki z posypką i wiele innych. Oto nasz aromatyczny i barwny bufet w stylu roko-koko, lub jak kto woli, kuku-ryku:

pm szafka w calosci zzz pm szafka 12 zzz pm szafka 11 zzz pm szafka 9 zzz pm szafka 2 zzz pm szafka 5 zzz pm szafka 6 zzz pm szafka 8 zzz

Do przygotowania naszego słodkiego dzieła użyliśmy:

-drewnianej szafki z półkami ( za 18 zł)
-farb, które mieliśmy „pod ręką”
-kilku kubeczków różnokolorowej ciastoliny
-jednego opakowania kolorowej modeliny
-papierowych foremek do muffinek
-małych słoiczków z kolorowymi zakrętkami/przykrywkami
-piętrowej patery zrobionej z tektury, wzorzystego papieru i rolki po ręczniku kuchennym
-koralików, perełek, cekinów, kleju brokatowego, łańcucha choinkowego 😉
-serwetek „z dziada pradziada”, które pożyczyła nam babcia
-płatków róż
-cukru białego rafinowanego i mniej wyrafinowanego, cukru brązowgo,
cukru waniliowego, cynamonowego, brzozowego, palmowego, trzcinowego, stewii, syropu klonowego, daktylowego, z agawy i …STOP!!! Trochę się rozpędziłam 😉
W każdym razie mogę dodać tylko tyle, że aromaty identyczne z naturalnymi i kropka.

pm malowanie szafki zzz

 

A na deser… ( jeszczę Was zasłodzę ;-))
Gra w okręty. Jeśli trafiony-zatopiony – to czekoladowe jedno, dwu, trzy lub czteromasztowce wpadają do buzi 🙂  Polecam.

pm okrety zzz

Dzieciarnia była zachwycona. Szczęście tak bardzo ich rozsadzało, że postanowili je w spokoju przetrawić i nakleili na drzwiach swojego pokoju taką oto informację:

pm znak zakazu zzz

Następny „odcinek” bloga będzie więc musiał dotyczyć tematów wcześniejszych, sprzed okresu uniezależnienia się dzieci od rodziców, ponieważ chwilowo straciłam kontakt z potomstwem 😉
Życzę wszystkim przesłodkiej jesieni i wrzucam na koniec zdjęcie- wspomnienie lata:

pm ciacha wakacyjne zzz