Chcecie bajki? Oto bajka:

Było sobie miasto. Zarządzał nim sympatyczny pan burmistrz, porządku pilnował miły pan policjant, mieszkało tam sporo fajnych dziewczyn o pięknie brzmiących imionach: Stefani, Mia, Daria… Każda z nich była właścicielką małego zwierzątka, najczęściej psa, ale wśród podopiecznych zdarzały się również konie, jeże i owieczki. Pewnego dnia burmistrz zorganizował na rynku zawody sportowe dla zwierząt. Z tej okazji wybudował dwa hotele i poprosił zaprzyjaźnionych chłopaków z Chimy: Lavertusa, Crawleya, Furtiego i innych, o opiekę i indywidualny coaching zawodników. Głównym punktem imprezy miały być skoki przez przeszkody. Żeby przystąpić do zawodów trzeba było przejść szereg badań medycznych sprawdzających kondycję i tężyznę fizyczną.Przygotowano kilka urządzeń mających na celu wykrycie niedoborów witaminowych, zaburzeń pracy serca, sprawdzenie wytrzymałości mięśniowej. Na miejscu była też waga i miarka wzrostu. Pan Burmistrz okazał się być zapobiegliwym organizatorem, ponieważ u jednego z zawodników dzięki dostępnej aparaturze wykryto arytmię. Natychmiast podjęto decyzję o przewiezieniu pacjenta do przychodni (burmistrz i na to był przygotowany!), gdzie szybko rozpoczęto leczenie. Wkrótce zawodnik gotów był do startu.

Wydawało się, że już nic nie zakłóci przebiegu zawodów, gdy nagle, podczas wykonywania pierwszych skoków przez płotki , na niebo wtargnęła wielka, różowa, toksyczna chmura, powodująca omdlenia. Niestety niebezpiecznie obniżyła się, powodując utratę przytomności u wielu kibiców. Zwierzęta zaczęły w popłochu uciekać, a chłopaki z Chimy nie byli w stanie nad nimi zapanować. Na szczęście szybko zdecydowali o rozpoczęciu pościgu i odpalili swoje maszyny bojowe. Dzielny Lavertus operujący nowoczesnym śmigłowcem wyśledził stadko tuż przy skraju lasu. Zawiadomił odpowiednie służby opiekuńcze i maleństwa bezpiecznie wróciły do domu. W międzyczasie dziewczyny – właścicielki zwierząt odzyskały przytomność za sprawą przybyłego w porę Minionka. Zaprzyjaźniony z naszymi bohaterami stworek użył swojego zmniejszacza do likwidacji toksycznej chmury. I wszystko dobrze się skończyło. Rozemocjonowanych wydarzeniami mieszkańców miasta burmistrz zaprosił na poczęstunek do pewnej uroczej kawiarenki. Długo żyli. Miód i wino pili 🙂

opiekunowieChima ze swoimi podopiecznymi
hotele zhotele wybudowane przez burmistrza
urzadzenia pracujace zurzadzenia z bliska zaparatura medyczna, badania
przychodnia zprzychodnia
zawody zzawody
chmura zatak toksycznej chmury
lavertus goni zucieczka zwierząt i pościg zorganizowany przez Lavertusa
pomniejszacz zMionionek zmniejsza chmurzysko
kawiarenka zkawiarenka, do której zaproszono gości po zawodach

autorami scenariusza zabawy są: Dżunks, Gagatka i mama