“Dzieci, idźcie się pobawić do swojego pokoju”…

Idą. Chwilę myślą…  i przenoszą swój pokój do dużego pokoju. No, prawie. Rozmieszczają się w przedpokoju. Jest to strategiczne miejsce, ponieważ stąd zawsze szybko mogą  cofnąć  się do siebie, dostęp do łazienki mają najlepszy, a przy okazji są też blisko centrum wydarzeń, czyli dużego pokoju z kuchnią. Ku mojemu przerażeniu zaczynają swoją ulubioną zabawę, podczas której mam dużo czasu dla siebie, ale bardzo mało po niej ( nie powinnam narzekać – w końcu wszystko się chyba wyzeruje?). Budują więc forty z noclegownią. Mają naprawdę dużo roboty.

 Oto jak postępowały prace nad ich „zasiekami”:

pusty przedpokojprzedpokoj 1przedpokoj 2przedpokoj 4przedpokoj 3przedpokoj 5

 

a to opcja nr 2 z innym budulcem:

przedpokoj opcja 1przedpokoj opcja 2przedpokoj opcja 3