zgaduj zgadula

 

Znacie podobną sytuację?”Och, jaki śliczny ślimak!” – Rzuca pochwałę dorosły, widząc rysunek, który pokazuje mu dumne dziecko. “To nie ślimak, to hulajnoga!” – Odpowiada poirytowany małolat”.
Rysunki małych dzieci uznawane są często za bazgroły, bohomazy, gryzmołyi i maziaje. Dorośli widzą je w inny sposób niż maluchy. Często nie przywiązują zbytniej uwagi do chlapniętych farbą, albo zarysowanych kredkami od góry do dołu kartek , zwłaszcza jeśli mały artysta jest dość płodny. Malowidła często lądują w koszu. I rzeczywiście, nie można się dać zwariować i trzymać w domu kilogramów dotkniętych ołówkiem kartek – dla potomności, na pamiątkę, dla cioci, dla babci… ale kilkadziesiąt dekagramów „makulatury” chyba nie jest przesadą? Albo zbiory zdygitalizowane?;-) Ja trzymam w domu te rysunki Dżunksa i Gagata, które tworzyli z zaangażowaniem i mieli pomysł. Sama chciałabym obejrzeć swoje rysunki sprzed lat – a zostało ich niewiele po przeróżnych przeprowadzkach i remontach. Kiedyś przekonałam się, że dziecięce arcydziełka mogą wywołać mnóstwo pozytywnych emocji u dorosłych. Siedziałam sobie i plotkowałam z gromadką rodziców oczekujących na swoje dzieci pod salą gimnastyczną ( gdzie trwały zajęcia sportowe)i dwie mamy akurat miały przy sobie teczki z przedszkolnymi pracami swoich dzieci. Zachwytom, ale również śmiechom i chichom nie było końca, omówiony został każdy rysuneczek – faktura, forma i treść poddane zostały szczegółowej obserwacji i dogłębniej analizie. Rodzice zostali zintegrowani przez sztukę:-) Swoich dzieci.

Natknęłam się kiedyś w internecie na ciekawy przypadek australijskiej dziewczynki, której obrazy ( tak, obrazy, nie rysunki) były wystawiane w galeriach w Londynie i Nowym Jorku. Jako malarka debiutowała mając zaledwie 9-miesięcy ( choć to dziwnie brzmi). Jej dzieła nadal są wystawiane i wywołują mnóstwo emocji, bo jedni uważają, że mała artystka (już teraz 6-latka) ma rodziców z marketingowym podejściem,  którzy potrafią ją wypromować, a inni widzą u niej przejawy geniuszu. Jeśli jesteście ciekawi – zajrzyjcie na jej stronę internetową: http://www.aelitaandre.com/aelitaandre/home.html
Ja uważam, że COŚ w tych obrazach jest i nie każde dziecko (a nawet dorosły) potrafiłoby stworzyć takie wielowarstwowe, bajecznie kolorowe i intuicyjnie dobrze skomponowane dzieła, nawet mając do dyspozycji eksluzywne narzędzia malarskie zamiast farb plakatowych. Podobają mi się takie bazgroły! 🙂

Czy dzieci mogą być artystami? Picasso uważał, że tak. Z drugiej strony malarzom abstrakcjonistom zarzucano często brak talentu i umiejętność tworzenia na poziomie przedszkolnym.
Dla tych, którzy z dystansem podchodzą do wiekopomnych dzieł wielkich i uznanych artystów, których prace często sprzedawane są za miliony dolarów, a wyglądają często jak machnięte pędzlem przez dziecko, mam tu znalezionyw internecie test: http://www.wykop.pl/ramka/1671243/czy-rozroznisz-sztuke-nowoczesna-od-dzieciecych-bazgrolow/

Przygotowałam też swój własny quiz z przykładami twórczości moich własnych Dżunksów i Gagatów i prostym pytaniem: CO TO JEST? 🙂 Miłej zabawy! Odpowiedzi na dole strony.

1.
02
2.
01
3.
04
4.
014
5.
011
6.012
7.013
8.
028
9.
016
10.
023
11.
022

12.
026
13.
019

14.
017

15.
010

16.
08

17.
07

18.
03
19.
018

20.015
21.
05

 

1. chmura burzowa nad morzem
2. puchar dla mamy
3. droga dla piesków
4. ekran kinowy
5. czarna dziura
6.  flaga polsko-indiańska
7.  kaktus, sadzawka i duża ryba
8. błoto
9. kran z cieknącą wodą stojący na stole
10. burza błotna
11. deszcz i niebieski parasol
12. deszcz i kałuże
13. żaglówki
14.  kanapka dla taty
15. oczko wodne, złota rybka, domek i dym z komina
16. pajęczyna
17. pająki
18. odkurzacz obok podłogi
19. kółka
20. roślina pnąca, chmury i deszcz
21. wulkan